Wpływ toksycznej odzieży na ludzi

Ubrania

W skrócie

  • Przeciętne ubrania nie tylko mogą być wykonane z potencjalnie alergizujących materiałów (takich jak lateks, lycra lub spandex), ale mogą również być zanieczyszczone różnymi chemikaliami używanymi w procesie produkcyjnym
  • Przemysł odzieżowy jest jednym z najbardziej zanieczyszczających przemysłów na naszej planecie, a produkowane tkaniny mogą być zanieczyszczone drażniącymi i chorobotwórczymi substancjami chemicznymi
  • Odzież z mikrofibry uwalnia małe kawałki plastiku podczas każdego prania, co powoduje poważne problemy środowiskowe
Rozmiar tekstu:

Według dr. Mercoli

We wrześniu 2016 roku, American Airlines wprowadziło nowe mundury dla ponad 70 000 pracowników – pierwsze ujednolicenie ubioru od 30 lat. Wkrótce po tym, około 100 pilotów i 3000 stewardess zgłosiło problemy zdrowotne spowodowane przez nowe mundury. Zgłoszono wiele objawów (niektóre występujące tylko wtedy, gdy personel nosił mundury), takie jak wysypka, swędzenie, zaczerwienienie spojówek i ogólne złe samopoczucie.

Twin Hill – jednostka firmy Tailored Brands Inc., która dostarczyła mundury – przeprowadziła badania, które nie wykazały obecności czegokolwiek podejrzanego, co mogło powodować te objawy. Do tej pory American Airlines nie wycofał mundurów, chociaż pracownicy mogą nosić swoje stare mundury, do czasu rozwiązania problemu. Chociaż może to brzmieć niezwykle, nie jest to pierwszy przypadek, gdy odzież pogorszyła stan zdrowia noszących ją ludzi.

W rzeczywistości, ubrania nie tylko mogą być wykonane z potencjalnie alergizujących materiałów (takich jak lateks, lycra lub spandex), ale mogą również być zanieczyszczone różnymi chemikaliami używanymi w procesie produkcyjnym.

Przemysł odzieżowy jest jednym z najbardziej zanieczyszczających przemysłów na naszej planecie, a produkowane tkaniny mogą być zanieczyszczone drażniącymi i chorobotwórczymi substancjami chemicznymi. Dlatego tak ważne jest pranie nowych ubrań przed pierwszym założeniem. Jednakże nawet po wypraniu mogą nie być one w pełni bezpieczne.

Jakie substancje chemiczne mogą zanieczyszczać ubrania?

W zależności od miejsca produkcji, odzież może zawierać wiele różnych substancji chemicznych. Wśród nich barwniki azo-anilinowe, które mogą powodować reakcje skórne – od łagodnych po ciężkie. Jeśli jesteś wrażliwy na chemikalia, barwniki mogą spowodować zaczerwienienie i suchość skóry, zwłaszcza w miejscach, w których tkanina ociera się o ciało, takich jak talia, szyja, pachy i uda. Drażniące substancje są zwykle wypłukiwane podczas prania, chociaż czasem może być potrzebne wielokrotne pranie, aby tak się stało.

Żywice formaldehydowe są stosowane podczas cięcia tkanin, zapobiegają marszczeniu i pleśnieniu odzieży. Formaldehyd jest nie tylko znanym kancerogenem, żywice zostały również powiązane z egzemą i mogą powodować łuszczenie skóry lub wysypkę. Nonylofenol etoksylowany (NPE) to środek powierzchniowo czynny używany w procesie produkcji odzieży, który jest toksyczną substancją zaburzającą pracę hormonów.

Z pewnością nie chcesz być narażony na działanie NPE, ale w wyniku prania ubrań, NPE trafia do lokalnych zasobów wody, ponieważ oczyszczalnie ścieków nie są w stanie go usunąć z wody. W środowisku, NPE rozpada się na nonylofenol (NP) – toksyczną substancję chemiczną zaburzającą pracę układu hormonalnego, która akumuluje się i wbudowuje w tkanki ryb i dzikich zwierząt. W wywiadzie z Marci Zaroff – pionierką zrównoważonej „czystej mody”, Goop wymienił kilka substancji chemicznych często występujących w odzieży:

Glifosat — najczęściej stosowany środek w rolnictwie; to herbicyd używany w uprawach bawełny. Został powiązany z nowotworami. Występuje w odzieży wykonanej z bawełny.

Wybielacze na bazie chloru — używane do wybielania i usuwania plam; mogą powodować astmę i problemy z oddychaniem. Powszechnie stosowane w produkcji odzieży z bawełny i innych naturalnych tkanin, w tym dżinsu.

Formaldehyd — jest substancją kancerogenną, używaną w procesie produkcji ubrań, aby zapobiegać zgnieceniom, kurczeniu się ubrań oraz jako nośnik dla farb i nadruków. Jest często stosowany w produkcji ubrań z bawełny i innych naturalnych tkanin, w tym odzieży barwionej oraz ubrań z nadrukiem.

LZO (lotne związki organiczne) — rozpuszczalniki stosowane podczas nadruku i w innych celach; powszechnie stosowane w przypadku gotowych wyrobów włókienniczych i odzieży z nadrukiem. LZO mogą być uwalniane z ubrań w postaci gazu, stwarzając ryzyko rozwoju szkód rozwojowych i reprodukcyjnych, problemów z wątrobą i niektórych typów nowotworów, zwłaszcza u osób noszących odzież roboczą.

PFC — powszechnie stosowany w mundurach i odzieży zewnętrznej w celu nadania im oporności na plamy i wodoodporności. Jest kancerogenny, ulega kumulacji w organizmie oraz jest toksyczny dla środowiska.

Bromowane środki zmniejszające palność — stosowane w celu zapobiegania zapalenia się odzieży (chociaż to działanie nie jest do końca pewne); można je znaleźć w odzieży dla dzieci. Te substancje mają działanie neurotoksyczne, mogą zaburzać pracę układu hormonalnego i przyczyniać się do rozwoju nowotworów.

Amoniak — stosowany w przypadku naturalnych tkanin w celu zapobiegania kurczeniu się ubrań. Może być wdychany do płuc, powodować pieczenie oczu, nosa i gardła.

Metale ciężkie, w tym ołów, kadm, chrom i inne – mogą być używane do garbowania i farbowania skóry. Są wysoce toksyczne. Często występują w gotowych produktach włókienniczych, zwłaszcza w tych, które są barwione lub drukowane.

Ftalany/plastizol — stosowane w farbach drukarskich i podczas innych procesów; znane z działania zaburzającego pracę układu hormonalnego.

Stosowanie substancji chemicznych w produkcji odzieży jest w dużej mierze nieuregulowane

Możesz założyć, że jeśli kupujesz odzież w USA, jest ona bezpieczna i wolna od toksyn, ale zazwyczaj tak nie jest. Zaroff powiedziała w wywiadzie dla Goop:

„Ilość i mnogość toksycznych chemikaliów w przemyśle modowym i tekstylnym wymyka się spod kontroli. Mimo że niektóre substancje rakotwórcze są regulowane (na przykład kancerogenny formaldehyd jest regulowany w USA), większość marek jest produkowana za granicą, gdzie przepisy pozostają daleko w tyle. Tylko najbardziej toksyczne chemikalia są regulowane w Stanach Zjednoczonych, co oznacza, że istnieje ogromna liczba nieuregulowanych substancji, które mogą powodować reakcje alergiczne”.

Jest to problem zarówno dla osób noszących ubrania, jak i dla środowiska. Na przykład, urządzenia do farbowania tekstyliów zwykle znajdują się w krajach rozwijających się, w których przepisy nie są rygorystyczne, a koszty pracy niskie. Nieoczyszczone lub minimalnie oczyszczone ścieki są zazwyczaj odprowadzane do pobliskich rzek, skąd przedostają się do mórz i oceanów, podróżując po świecie z prądami.

Szacuje się, że 40 procent chemikaliów tekstylnych jest odprowadzanych przez Chiny. Według Ecowatch, Indonezja również boryka się z opadami chemicznymi przemysłu odzieżowego. Rzeka Citarum jest obecnie jedną z najbardziej zanieczyszczonych rzek na świecie, dzięki zgrupowaniu setek fabryk włókienniczych wzdłuż jej wybrzeży. Projektantka odzieży Eileen Fisher nazwała przemysł odzieżowy „drugim najbardziej zanieczyszczającym przemysłem na świecie... ustępuje tylko ropie naftowej”.

Wiodące firmy odzieżowe zobowiązują się do stosowania bawełny ze zrównoważonych upraw do 2025 roku

Genetycznie modyfikowana (GE) bawełna jest szeroko stosowana w branży odzieżowej, ale chociaż zachowuje naturalny wizerunek, jest jedną z najbrudniejszych upraw na świecie ze względu na intensywne stosowanie toksycznych pestycydów. Powoduje również duże straty w lokalnych zasobach wodnych, ponieważ setki litrów wody mogą być potrzebne do wyprodukowania ilości bawełny wystarczającej do stworzenia jednej koszulki.

Książę Karol jest jednym z tych, którzy wyrazili poparcie dla bardziej zrównoważonej produkcji bawełny, zauważając, że produkcja bawełny „zbyt często wiąże się z wyczerpaniem lokalnych zasobów wody i powszechnym, a czasem masowym, stosowaniem szkodliwych pestycydów, które mogą powodować poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego”.

Na szczęście w tym roku 13 firm odzieżowych i tekstylnych, w tym Levi Strauss & Co., Eileen Fisher, Nike, Woolworths Holdings i Sainsbury's, podpisało komunikat dotyczący stosowania bawełny ze zrównoważonych upraw, który zobowiązuje te firmy do korzystania w 100% ze zrównoważonej bawełny do 2025 roku. Na całym świecie co roku produkowanych jest ponad 20 milionów ton bawełny w ponad 100 krajach. 13 firm, które podpisały inicjatywę na rzecz zrównoważonej bawełny, wytwarza 300 000 ton bawełny rocznie.

Innym poważnym problemem jest zanieczyszczenie mikrowłóknami

W badaniu zleconym przez firmę Patagonia, producenta odzieży ekologicznej, stwierdzono, że syntetyczna kurtka (np. polarowa) może uwalniać do 2,7 grama (0,09 uncji) mikrowłókien przy każdym praniu (czyli około 250 000 mikrowłókien). Średnio tego typu odzież uwalnia 1,7 grama mikrowłókien, chociaż starsze kurtki uwalniają włókna dwukrotnie szybciej. Chociaż oczyszczalnie ścieków mogą odfiltrować niektóre z tych zanieczyszczeń, niektóre (od 6 500 do 28 000) nieuchronnie przedostają się do dróg wodnych.

Wiele zmiennych wpływa na ilość uwolnionych mikrowłókien. Kurtki prane w pralkach ładowanych od góry uwalniają pięciokrotnie więcej mikrowłókien niż na przykład kurtki prane w pralkach ładowanych od przodu. W porównaniu akrylu, poliestru i mieszanki poliestru i bawełny, akryl okazał się najgorszy, uwalniając mikrowłókna nawet czterokrotnie szybciej niż mieszanka poliestru i bawełny.

Jak na ironię, praktyka recyklingu plastikowych butelek na ubrania, wykonywana przez Patagonię i inne firmy outdoorowe jako sposób na zmniejszenie ilości odpadów, może ostatecznie okazać się destrukcyjna dla środowiska.

Nie wiadomo, jakie mogą być skutki zanieczyszczenia mikrowłóknami dla środowiska, ale ich nieregularny kształt może spowodować, że ich wydalanie przez zwierzęta morskie będzie trudniejsze niż w przypadku innych mikroplastików (np. mikrokulek). Może się zdarzyć, że im dłużej cząsteczki pozostaną wewnątrz ryby, tym więcej substancji chemicznych zostanie zakumulowanych w jej ciele.

Mikrowłókna mogą więc szkodzić życiu morskiemu poprzez dwa mechanizmy: zatkanie przewodu pokarmowego i zatrucie chemiczne. Jednym z rozwiązań problemu zanieczyszczenia mikrowłóknami byłoby zainstalowanie filtrów w pralkach – podobnych do filtrów na kłaczki w suszarkach – które mogłyby wychwytywać włókna, zanim zostaną odprowadzone do kanalizacji wraz ze ściekami.

Jednak zgodnie z projektem Mermaids (Mitigation of Microplastics Impact Caused by Textile Washing Processes), którego celem jest zmniejszenie uwalniania mikrowłókien podczas prania o 70 procent, przemysł odzieżowy reaguje powoli, niezbyt szybko podejmując kroki w celu powstrzymania zanieczyszczenia mikrowłóknami. Raport Mermaids sugeruje, że specjalne powłoki mogą pomóc zatrzymać uwalnianie mikrowłókien podczas prania, a zalecane detergenty do prania powinny zostać przeformułowane w celu zminimalizowania uwalniania włókien.

Dbaj o to, co nosisz

Kampania „Dbaj o to, co nosisz” ma na celu edukowanie konsumentów na temat tego, dlaczego i jak kupować odzież, która wspiera rolnictwo ekologiczne i regeneracyjne, odpowiedzialną produkcję i uczciwe praktyki pracy. Celem kampanii jest również „ujawnienie działalności dzisiejszego przemysłu tzw. szybkiej mody, który utrwala praktyki niezgodne z zasadami etyki i środowiska, przekazując komunikat „kupuj więcej tańszych ubrań”. Jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie „dlaczego”, rozważ poniższe fakty dotyczące zasadności dbania o to, co nosisz:

  • Do wyprodukowania jednej pary dżinsów potrzeba 5000 galonów (18 927 litrów) wody
  • Uprawy bawełny zużywają 24 procent wszystkich środków owadobójczych i 11 procent wszystkich pestycydów stosowanych na całym świecie
  • 25 procent chemikaliów produkowanych na świecie wykorzystywanych jest w tekstyliach

Ponadto, jak zauważa kampania:

„Za każdym razem, gdy kupujesz nowy ubiór, Twój zakup ma wpływ na środowisko. Światowy przemysł odzieżowy powoduje drugie co do wielkości zanieczyszczenie przemysłowe.

Od uprawy bawełny GMO, przez produkcję wełny i włókien syntetycznych, po barwniki stosowane do barwienia tych włókien oraz fabryki, w których produkuje się ubrania – na każdym etapie gleba ulega degradacji, woda jest zanieczyszczana, a pracownicy są wykorzystywani. Czy konsumenci mogą pomóc odciągnąć przemysł mody od tego toksycznego modelu w kierunku bardziej etycznego, regenerującego modelu? Tak, jeśli będziemy kupować mądrze”.

Poszukiwanie odzieży wykonanej z bawełny organicznej jest doskonałym początkiem do znalezienia bezpiecznej, nietoksycznej odzieży (dla siebie i środowiska). Odzież z włókien naturalnych może również minimalizować uwalnianie mikrowłókien charakterystycznych dla tkanin syntetycznych.

Możesz również szukać marek, które zobowiązały się do redukcji chemicznej (na przykład, stosujących docelowy plan usunięcia PFC i środków zmniejszających palność ze swoich produktów do 2022 roku) posiadających certyfikat Cradle to Cradle, GOTS lub etykietę OEKO-TEX Standard 100, który wskazuje, że dany produkt został przetestowany przez niezależne laboratorium i okazał się wolny od szkodliwych poziomów ponad 100 substancji chemicznych, takich jak:

  • Barwniki azowe
  • Ftalany
  • Metale ciężkie
  • Pestycydy
  • Barwniki powodujące alergie

Ostatecznie najlepszym wyborem dla środowiska jest zakup naturalnej, ekologicznej, wysokiej jakości odzieży i ogólnie kupowanie mniejszej ilości odzieży. Możesz również wybrać odzież vintage lub kupować ubrania w sklepach z używanymi rzeczami. Według Zaroff:

„Pod wieloma względami kupowanie vintage to najlepszy sposób na rozwiązanie problemu marnotrawstwa w modzie – najbardziej zrównoważonym elementem jest ten, który nie musi być po raz pierwszy wyprodukowany. Ponadto większość starszych ubrań jest znacznie mniej toksyczna niż ubrania, które są obecnie produkowane – stosowanie substancji chemicznych w produkcji tekstyliów stało się tak powszechne w ciągu ostatnich 50 lat.

To powiedziawszy, zarazki i bakterie (w tym pleśń) mogą gromadzić się na starej odzieży, więc wybieraj dobrze zachowane ubrania vintage i dokładnie wyczyść je przed założeniem".