Film dokumentalny pt. "Heart of the Matter"

serce

W skrócie

  • Najważniejsze czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych to insulinooporność, cukrzyca typu 2 i przewlekłe zapalenie
  • Film dokumentalny pt. „Heart of the Matter” obnaża mity dotyczące tłuszczów nasyconych/cholesterolu stojące za modą statynową oraz ukryte za tym powiązania finansowe
  • Badania przeprowadzone przez fizjologa Ancela Benjamina Keysa, ustanawiające teorię tłuszczów nasyconych/cholesterolu, pomijały wyniki z 16 krajów
  • Zastąpienie nasyconych tłuszczów podwójnie związanymi tłuszczami trans stanowi zagrożenie dla zdrowia
  • Wielonienasycone tłuszcze omega 6 utleniają się i jełczeją, powodując stan zapalny
  • Światowy sukces niebezpiecznych i nieskutecznych statyn opiera się na słabych dowodach naukowych
Rozmiar tekstu:

Według dr. Mercoli

W przeciwieństwie do teorii tłuszczów nasyconych/cholesterolu, najbardziej znaczącymi czynnikami ryzyka rozwoju chorób sercowo-naczyniowych (CVD) są w rzeczywistości oporność na insulinę, cukrzyca typu 2 i przewlekłe zapalenie związane z tymi chorobami. Uszkodzenie wewnętrznych warstw tętnic, które zachęca do gromadzenia się płytki bogatej w cholesterol, może być również wywołane przez podwyższony poziom cukru we krwi, palenie tytoniu, stres i wysokie ciśnienie krwi.

Dwuczęściowy dokument zatytułowany „Heart of the Matter”, który ukazał się na antenie ABC Catalyst w Australian Broadcasting Corporation w 2014 roku, świetnie spisuje się w obalaniu mitów dotyczących cholesterolu/tłuszczów nasyconych stojących za modą na stosowanie statyn i ujawnia powiązania finansowe, które znajdują się pod spodem. W rzeczywistości dokument był tak dogłębny w obalaniu mitów dotyczących statyn, że zainteresowane strony przekonały ABC TV do wycofania się z emisji serialu.

Referencje producentki dokumentu – Maryanne Demasi – były nienaganne: ma doktorat z neurologii, brak konfliktów interesów i długa historia dziennikarstwa śledczego. Jednak Australian Heart Foundation, trzej najwięksi producenci statyn (Pfizer, AstraZeneca i Merck Sharp & Dohme) oraz Medicines Australia – australijska grupa lobbystyczna, wnieśli skargę i wszystkie dokumenty zostały usunięte z ABC TV. Na szczęście są dostępne online.

Teoria tłuszczów nasyconych w chorobach serca została zapoczątkowana przez Ancela Keysa

Według „Heart of the Matter”, amerykańskiemu fizjologowi Ancelowi Benjaminowi Keysowi można przypisać powstanie i ugruntowanie teorii powstawania chorób serca i roli tłuszczów nasyconych/cholesterolu (choć być może powinniśmy powiedzieć, że to oskarżenie zamiast przypisania zasługi).

W latach 50. Keys przeprowadził badania, które wykazały doskonałe korelacje między chorobami sercowo-naczyniowymi a spożywaniem tłuszczu w diecie w kilku krajach zachodnich. Z przeprowadzonym przez niego badaniem był tylko jeden problem. Keys „ukrył dane z 16 innych krajów” – zauważyła Demasi w filmie dokumentalnym.

Keys miał wpływ naukowy i uzyskał stanowisko zarządu w American Medical Association, co spowodowało szeroką akceptację medyczną teorii, która trwa do dziś. Jego badania ukształtowały również wszechobecną piramidę żywieniową USDA (obecnie zastąpioną MyPlate), która rekomendowała duże spożycie chleba, płatków śniadaniowych, ryżu i makaronu.

Podczas gdy badania Keysa zostały przyjęte na wiele lat przed wynalezieniem statyn, istniały już inne grupy beneficjentów finansowych – przemysł cukrowniczy i zbożowy. Cukier wkrótce stał się popularnym dodatkiem do produktów o niskiej zawartości tłuszczu, aby poprawić ich smak. W rzeczywistości niebezpieczeństwa związane ze wzrostem spożycia cukru zainspirowały brytyjskiego profesora Johna Yudkina do napisania książki w 1972 roku pt. „Pure White and Deadly”. Tłuszcz został zastąpiony węglowodanami, co było korzystne dla lobby zbożowego.

Nieprawidłowe porady dietetyczne wynikają z badań Keysa

Niewiele badań naukowych potwierdziło szeroko przyjęte, ale wypaczone badania Ancela Keysa, a kilka doszło do przeciwnych wniosków – stwierdzono w „Heart of the Matter”. Trwałość jego teorii doprowadziła do powstania nieprawidłowych porad dietetycznych. Weźmy na przykład margarynę.

Według kardiologa dr Stephena Sinatry jednym z najgorszych przykładów przejścia z tłuszczów nasyconych na coś, co uważane jest za mniej sprzyjające chorobom serca, jest spożywanie margaryny. Przechodząc na margarynę i inne „podwójnie związane” tłuszcze trans – zwane również tłuszczami wielonienasyconymi i omega 6 – narażasz swoje zdrowie – powiedział Sinatra.

Takie tłuszcze, które są podstawowymi składnikami większości produktów przetworzonych i przekąsek, mają skłonność do jełczenia, powodując utlenianie i ataki wolnych rodników w organizmie. Te reakcje chemiczne powodują stan zapalny, który jest prawdziwą przyczyną chorób serca – stwierdził Sinatra, dodając, że: szkody spowodowane przez tłuszcze omega-6 najlepiej zwalczać poprzez spożywanie tłuszczów omega-3, które występują w łososiu, siemieniu lnianym i orzechach włoskich.

Uwaga na inne niebezpieczne alternatywy

W „Heart of the Matter” David Sullivan – profesor nadzwyczajny i ekspert od lipidów w Royal Prince Alfred Hospital w Sydney w Australii – ostrzega przed zamianą nasyconych tłuszczów na węglowodany, ponieważ przyczynia się to do otyłości, a nawet może zwiększać głód.

Wielu sprzedawców produktów przetworzonych i przekąsek dodaje do swoich produktów rafinowany cukier i przetworzoną fruktozę, aby poprawić ich smak. Produkty te są reklamowane jako „niskotłuszczowe”, ale w rzeczywistości są głównymi czynnikami ryzyka rozwoju chorób serca, jak wskazałem w wielu moich artykułach.

Każdy posiłek lub przekąska bogata w węglowodany, takie jak fruktoza i rafinowane zboża, powoduje szybki wzrost poziomu glukozy we krwi, a następnie wzrost poziomu insuliny w celu zrekompensowania wzrostu stężenia glukozy.

Wzrost poziomu cukru we krwi nie tylko zwiększa ryzyko chorób serca, ale insulina uwalniana przez te pokarmy utrudnia utratę wagi, ponieważ sprzyja gromadzeniu się tłuszczu, zwłaszcza tłuszczu w jamie brzusznej. Oczywiście tłuszcz brzuszny jest jednym z głównych czynników przyczyniających się do rozwoju zespołu metabolicznego, który z kolei przyczynia się do rozwoju chorób serca.

Wiele wad w teorii tłuszczów nasyconych

„Heart of the Matter” przedstawia kilku ekspertów, którzy kwestionują teorię tłuszczów nasyconych na podstawie własnych doświadczeń klinicznych. Na przykład dr Rita F. Redberg, kardiolog praktykujący na oddziale kardiologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, powiedziała: „cholesterol to tylko numer laboratoryjny” i tylko jeden czynnik w chorobach serca wraz z ogólnym stylem życia.

Sinatra stwierdził, że sam również wierzył w teorię tłuszczów nasyconych, dopóki nie przyjrzał się dokładnie prześwietleniom osób z chorobami serca. Angiogramy wykazały zarówno wysokie, jak i niskie wypełnienie tętnic płytką miażdżycową, a zatem nie były predykcyjne ani pomocne w rozszyfrowaniu przyczyny chorób serca. Powiedział, że cholesterol jest szkodliwy tylko wtedy, gdy jest utleniony.

Dr. Ernest N. Curtis, specjalista kardiologii, zgadza się, że tłuszcze nasycone nie są przyczyną chorób serca i dodaje, że poziomy cholesterolu u ludzi są „ustawione” i przeważnie nie pochodzą z diety. Eksperci dokumentu zgadzają się, że jeśli poziom cholesterolu z pożywienia zostanie obniżony, ciało ludzkie będzie go kompensować, produkując go, aby utrzymać ten sam poziom.

Cholesterol pełni ważne funkcje w ludzkim ciele, a eliminacja go nie powinna być celem – powiedział dr John Abramson z Harvard Medical School Public School of Health w „Heart of the Matter”. Zapewnia, że cholesterol jest „prekursorem wielu hormonów w naszym organizmie”. Cholesterol chroni również błony komórkowe, bierze udział w procesach trawienia i wytwarzaniu witaminy D po ekspozycji skóry na słońce.

Problemy z hipotezą dotyczącą LDL

Sednem teorii, że tłuszcz nasycony/cholesterol powoduje choroby serca jest hipoteza dotycząca lipoprotein, która określa lipoproteinę o dużej gęstości (HDL) jako „dobry" cholesterol i lipoproteinę o niskiej gęstości (LDL) jako „zły” cholesterol. Jednak według filmu „Heart of the Matter”, lipoproteiny nie deponują ani nie usuwają cholesterolu, jak to głosi teoria, ale po prostu „transportują” cholesterol w organizmie.

Według Curtis, stres i uszkodzenie ściany tętnicy powodują rozwój stanu zapalnego i degradację prowadzącą do chorób serca. Właśnie dlatego płytkę zwykle obserwuje się na „gałęziach” tętniczych, gdzie w wyniku rozgałęziania tętnic występuje większe pulsujące ciśnienie. Ponieważ żyły nie doświadczają wysokiego ciśnienia krwi, tak jak tętnice, płytka nie jest w nich widoczna – chyba że żyły są pobierane, aby zastąpiły tętnice poprzez wszczepianie ich jako bypassów. Oczywiście taka operacja nie stanowi rozwiązania problemu.

Więcej problemów z hipotezą LDL

Film „Heart of the Matter” nie jest jedynym źródłem sceptycyzmu wobec hipotezy dotyczącej LDL. Oto, co dr Malcolm Kendrick, szkocki lekarz ogólny, napisał o tej teorii i jej niewiarygodności.

„Aby hipoteza LDL była poprawna, LDL musi przejść przez wyściółkę tętnicy, komórki śródbłonka, do ściany tętnicy za nią. Jest to uważane za punkt wyjścia do tworzenia blaszek miażdżycowych. Problem z tą hipotezą polega na tym, że… jedynym sposobem na wejście LDL do dowolnej komórki jest transport przez receptor LDL – z którym LDL się łączy, a następnie przechodzi przez niego. Nie ma innego przejścia.

Nie ma przerw między komórkami śródbłonka. Komórki śródbłonka są ściśle związane ze sobą silnymi mostkami białkowymi, zwanymi „połączeniami ściśle zamykającymi". Te ciasne połączenia zapobiegają przepływowi pojedynczych jonów – naładowanych atomów – co uniemożliwia prześlizgnięcie się cząsteczki LDL, ponieważ jest ona tysiące razy większa niż jon. To jest bezdyskusyjny fakt”.

Wzrost stosowania statyn opiera się na teorii tłuszczów nasyconych

Nie trzeba dodawać, że wzrost stosowania statyn obserwowany od 1996 roku – Lipitor był najlepiej sprzedającym się lekiem na świecie przed wygaśnięciem patentu – opierał się na teorii, że tłuszcz nasycony/cholesterol jest przyczyną CVD. Jednak eksperci w filmie dokumentalnym „Heart of the Matter” nie tylko twierdzą, że badania pokazują, że statyny wydłużają życie zaledwie o kilka dni, ale są szokująco nieskuteczne dla wszystkich oprócz kilku osób, pomimo szumu wokół nich i popularności.

Poważne działania niepożądane statyn zostały zlekceważone przez tych, którzy przyjęli teorię „Kool-Aid” dotyczącą tłuszczów nasyconych/cholesterolu, albo z powodu profesjonalnej pychy lub dlatego, że bezpośrednio czerpią korzyści ze statyn. Jednak działania niepożądane statyn są poważne i obejmują zwiększone ryzyko cukrzycy, obniżoną czynność serca, obniżony poziom CoQ10 i witaminy K2 (które są ważnymi składnikami odżywczymi), wady wrodzone, zwiększone ryzyko raka i uszkodzenie nerwów.

Statyny wciąż popularne pomimo niesprawdzonej teorii

Kiedy ten dokument został wyprodukowany w 2014 roku, co najmniej 40 milionów ludzi na całym świecie brało statyny – dziś szacuje się, że ta liczba wynosi od 100 do nawet 200 milionów – według filmu dokumentalnego kwoty wydawane rocznie na statyny były większe niż „PNB niektórych krajów” – i to nie był przypadek.

Dzięki presji ze strony przemysłu farmaceutycznego, oficjalne wytyczne dotyczące optymalnego poziomu cholesterolu są ciągle korygowane w dół, aby zrekrutować więcej nowych pacjentów i sprzedawać więcej produktów – stwierdzono w „Heart of the Matter”.

Jednak szkody powodowane przez statyny znacznie przewyższają ich korzyści. Mogą zmniejszać ryzyko zawału serca, ale nie poprawią ogólnego stanu zdrowia – stwierdził Abramson w filmie. U kobiet i osób starszych ryzyko jest szczególnie wysokie – dodała dr Beatrice Golomb z University of California w San Diego.

W rzeczywistości zarówno Abramson, jak i Golomb zgadzają się, że nadmierne przepisywanie statyn, zwłaszcza dla osób, które ich nie potrzebują, jest nieetyczne, a nawet „powinno być karane”. Curtis pamięta, że kiedy po raz pierwszy pojawiły się statyny, zostały „okrzyknięte nirwaną”. Dziś wiemy, że tak nie jest.